Sobotnie popołudnie na obiektach RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza dostarczyło kibicom niemałych emocji. Na dwóch płytach boiskowych równolegle rozgrywano mecze, a ich przebieg splotły ze sobą trzy gole zdobyte ze stałych fragmentów gry w zaledwie jedenaście minut.
Młodzicy nie dali szans rywalom
Na boisku ze sztuczną nawierzchnią swoje spotkanie kończyli młodzicy młodsi, mierzący się z drużyną Orbity Bukowno. Podopieczni dąbrowskiego klubu rozbili rywali aż 12:2, a wśród autorów trafień znalazł się Aleksander Łada, który najpierw pewnie wykorzystał rzut wolny, a chwilę później zamienił na gola jedenastkę.
Karny na głównej płycie
Pięć minut po trafieniu Łady z rzutu karnego arbiter prowadzący mecz A-klasy wskazał na jedenasty metr również w spotkaniu rozgrywanym na płycie głównej. Do piłki podszedł Robert Mastalerz i nie dał bramkarzowi szans, zdobywając kolejną bramkę dla swojego zespołu. Ostatecznie mecz A-klasy z drużyną z Będzina zakończył się wygraną dąbrowian 5:3.
Stałe fragmenty kluczem do sukcesu
Trzy gole zdobyte w krótkim odstępie czasu ze stałych fragmentów gry pokazują, jak istotne znaczenie ma ich dokładne rozgrywanie w niższych klasach rozgrywkowych. W A-klasie, gdzie o wyniku często decydują pojedyncze akcje, umiejętność wykorzystania rzutów wolnych i karnych bywa czynnikiem przesądzającym o zdobyczy punktowej. Dąbrowscy zawodnicy potwierdzili, że ten element mają dopracowany.
Kibice zgromadzeni przy boiskach mogli tego dnia obserwować zarówno ofensywny festiwal w wykonaniu najmłodszych, jak i zaciętą rywalizację seniorów. Dla klubu to sygnał, że szkolenie młodzieży i wyniki pierwszej drużyny idą w parze.
Źródło: RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza

