Mecz przerwany po zaledwie trzech minutach
Do dramatycznych scen doszło podczas niedzielnego spotkania klasy B pomiędzy APN Czeladź a rezerwami RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza. Jak poinformował klub z Dąbrowy Górniczej, rywalizację przerwano już po nieco ponad trzech minutach gry, przy stanie 0:1 dla gości.
Jedyną bramkę w tym krótkim fragmencie zdobył Dawid Winiarski. Później na boisku doszło do zdarzenia, które zadecydowało o losach meczu – jedna z osób postronnych, niezwiązana z żadnym z klubów, uderzyła trenera gospodarzy.
Sędziowie zdecydowali o przerwaniu
Arbitrzy, oceniając sytuację, uznali, że dalsza gra może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników spotkania, i postanowili zakończyć zawody. O tym, czy mecz zostanie dokończony, czy też zweryfikowany, zdecyduje Podokręg Sosnowiec, który prowadzi rozgrywki klasy B w tym rejonie.
Klub RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym jednoznacznie potępił agresję i chuligaństwo na boiskach piłkarskich. Podkreślił również swoją identyfikację z drużyną, kończąc komunikat hasłem „Na zawsze RKS”.
Bezpieczeństwo na boiskach niższych lig
Incydenty z udziałem osób postronnych to problem, z którym mierzą się nie tylko rozgrywki seniorskie, ale też mecze niższych klas rozgrywkowych, gdzie nadzór nad bezpieczeństwem bywa ograniczony. Przerwanie spotkania przez sędziego jest w takich sytuacjach standardową procedurą – arbiter ma obowiązek zadbać o zdrowie i życie zawodników oraz sztabów szkoleniowych.
Decyzja Podokręgu Sosnowiec będzie miała znaczenie nie tylko dla tabeli, ale też dla dalszych kroków dyscyplinarnych wobec osób odpowiedzialnych za zdarzenie.
Źródło: RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza
Fot. facebook.com

